Przewóz towarów jest coraz droższy, co jest związane głównie ze wzrostem cen paliw na światowych rynkach. Niestety przedsiębiorstwa, nawet te krajowe nie mogą przecież zrezygnować ze sprzedaży swoich wyrobów tylko dlatego, że ich przewożenie jest droższe.
Należałoby się więc zastanowić nad możliwością zaoszczędzenia pieniędzy, na którymś z etapów. Okazuje się, że jest możliwe i łatwe do zrobienia. Otóż zamiast wypuszczać w trasę samochody zapakowane do połowy lepiej skorzystać z usługi jaką jest drobnica krajowa. Od pewnego czasu stała się ona bardzo chętnie wykorzystywaną usługą, głównie wśród małych firm, które nie mogą sobie pozwolić na żadne nieprzemyślane wydatki.
Całość sprowadza się do tego, że kilka firm przewozi swój towar w jednym samochodzie – dzięki temu można zapakować ciężarówkę po brzegi, tak że nie marnuje się ani kawałek wolnej przestrzeni. Właśnie takie maksymalne wykorzystanie przestrzeni sprawia, że drobnica krajowa jest tak niesamowicie popularna i opłacalna. W tej chwili zdecydowana większość firm transportowych umożliwia swoim klientom takie rozwiązanie. Warto z niego skorzystać jeśli zależy nam na oszczędnościach.
Tagi: ceny, drobnica, Transport
Wszystko wskazuje na to, że wreszcie nadejdzie od lat zapowiadany przełom – samochód spalinowy odejdzie tam gdzie jego miejsce, do lamusa. Jednakże gdy zapytacie jakim napędem transport samochodowy zastąpi silnik benzynowy, to odpowiedź nie jest już taka prosta i oczywista. Lecz na początek zajmijmy się przesłankami nadchodzącej zmiany. Po pierwsze technologia. Wreszcie wszystko wskazuje, że kilka pomysłów na akumulowanie energii dojrzało do etapu wykorzystania przemysłowego. Mam tutaj na myśli zbiorniki polimerowe na wodór, sprzężone z ogniwami paliwowymi, akumulatory litowo-jonowe i silniki elektryczne, no i zbiorniki na sprzężone powietrze z odpowiednio wydajnym silnikiem. Po drugie (może ważniejsze) ekonomia. Cena ropy, niestety rośnie i choć mamy dziś daleko do jej cen sprzed kryzysu to też nie płacimy tak jak kiedyś 20$ za baryłkę tylko 3-4 razy więcej. Po trzecie oczekiwanie rynku, tzn. nas konsumentów. Bez klientów żaden pomysł nie ma szans na realizację. A silna presja na ekologię pojawiająca się w mediach sprawia, że jesteśmy gotowi do zmiany.
Omówiłem więc przesłanki, a teraz parę słów o symptomach. Po pierwsze amerykanie ogłosili konkurs tzw, X-price na samochód przyszłości. Po drugie rządy wielu państw łożą ogromne sumy na rozwój nowych form transportu samochodowego. Po trzecie pojawiły się pierwsze jaskółki – samochody hybrydowe. O tych ostatnich chciałbym napisać parę słów. Nie uważam bowiem, żeby do takich pojazdów należała przyszłość (ta trochę dalsza) ale wiem, że takie techniczne hybrydy, które pozwalają wykorzystać maksimum ze starych technologii i wejść troszeczkę w nową, są zawsze cechą charakterystyczną okresu przełomu. Oczywiście hybryda musi ulec czystemu rozwiązaniu “bez spalin” i jest to zarówno konieczność techniczna jak i ekologiczna. To co w najbliższym czasie nas czeka to pojawienie się samochodów, które będą paliły sporo mniej niż dotychczas. Proszę wtedy wspomnieć moje słowa, to będzie czas, w którym nowe rozwiązanie zacznie zastępować silnik benzynowy. Gdyż zawsze w historii techniki śmierć jakieś technologii następuje w momencie jej szczytowego rozwoju!
Trochę inaczej będzie w transporcie ciężarowym. Tu przełom nie nastąpi tak szybko. Wolne ładunki będą jeszcze sporo lat pchane silnikiem diesla. Powód jest jeden – pieniądze. Czas zastąpienia jakiejś infrastruktury nową, zawsze jest proporcjonalny do już zaangażowanych środków. A te w transporcie są gigantyczne! Ale i tu pachnie przełomem. Na pierwszy ogień pójdzie oczywiście transport publiczny w miastach. A potem… już z górki. Moze moje proroctwo będzie na wyrost, ale myślę że zobaczymy start tych przemian najdalej w ciągu 5-7 lat.
Tagi: giełda transportowa, pojazd, przewozy, spedycja, Transport, wolne ładunki, ładunki