(Niedziela 8.10) Obudził mnie sms od wiernego kompana Macieja K., który wyciągnął nie po raz pierwszy pomocną dłoń do potrzebującego (mam nadzieje, że też nie po raz ostatni:D). Zrelacjonował mi przebieg najbardziej oczekiwanego rewanżu w lidze VI.781 w hattricku i okazało się niestety, że przegrałem z liderem 5:4, ale po naprawdę emocjonującej walce:)). Gdy już się skończyły smsy, nadszedł wreszcie czas, aby wyjść z łóżka i przygotować się, ponieważ mieliśmy do wyboru 2 opcje. Pierwsza (w razie kiepskiej pogody) zakładała wyprawę samochodową do Bragi i jej zwiedzanie, a druga (w przypadku dobrej pogody) głosiła, że pojedziemy na plażę:)). Sobotnie prognozy nie dawały zbyt wielkich szans na powodzenie opcji 2, ale świecące słońce za oknem tchnęło w nasze serca nadzieję na ładny dzień:)). Continue reading “Zapuszczanie korzeni”

Zastanawiałem się ostatnio czy będę w stanie utrzymywać mordercze tempo pisania, którego może nie narzuciłem sobie z własnej woli, ale które w pewnym sensie ni stąd, ni zowąd pojawiło się i nie ma innej rady, jak tylko je utrzymać;)). Żałuję tylko, że żadna z tych “mądrych” głów, będących na garnuszku amerykańskiego rządu nie wynalazła jeszcze takiego programu, który automatycznie zapisywałby to co jednostka w danej chwili pomyślała, razem ze wszystkimi towarzyszącymi temu zdarzeniu emocjami. Continue reading “Naukę portugalskiego czas zacząć!”

Świat jest piękny!;). Leżę sobie właśnie na łóżku i upajam/upijam* się sukcesami dzisiejszego dnia, a z braku szampana raczę się Super Bock’iem:P (moja pierwsza butelka – a co, poszaleję!?). Na początku myślałem, że smakuje jak Tyskie, ale po dłuższym zastanowieniu doszedłem do tego, że bardziej jednak przypomina Carlsberg’a. Nie to, żebym był jakimś burżujem i wiedział jak Carlsberg smakuje, po prostu kolega mi powiedział;P. No więc zacząłem pisać i świętować, a powiem szczerze, że było co świętować!!:D. No ale może od początku;).
Continue reading “Becoming a Sudoku Master:)”