
Wszyscy dobrze pamiętamy, jak szybko zakończył się ostatni raport, ponieważ jego echa na pewno rozbrzmiewają jeszcze w niejednej głowie;). W związku z tym, a może i przede wszystkim dlatego, że każdy odcinek będzie śledzony bacznie przez co najmniej 47 oczu (jedna osoba spieszyła donieść, że przysypiała, a nie da się wykluczyć, że było ich więcej, dlatego jest bardziej niż prawdopodobne, że podana liczba powinna być nieparzysta;). Nie wspomniałem też o osobach czytających te raporty z przymrużeniem oka:)) jest rzeczą bardziej niż priorytetową by kontynuować zaczęte już dzieło. Oczywiście nic nie stoi (na razie, jako że nie ma jeszcze zajęć) na przeszkodzie, żeby tak było, więc zabieram się do pracy:)))).
Continue reading “Settling down in Porto”
